Jak pozbyć się pleśni ze ścian i sufitu?

W niejednym tekście opisywaliśmy proces zawilgocenia naszych domów i mieszkań, wskazywaliśmy na czynniki, jakie go powodują i podawaliśmy metody umożliwiające zwalczenie pleśni. W dzisiejszym tekście pokażemy zaś, jak walczyć ze skutkami zawilgocenia – grzybem i pleśnią.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

To popularne powiedzenie odnosi się nie tylko do naszego zdrowia. Pasuje też idealnie do pleśni. Jest ona bowiem efektem zbyt dużego poziomu wilgoci w powietrzu, zawilgoconych czy nawet zalanych ścian. Jeśli będziemy regularnie wietrzyć nasze pomieszczenia, stosować odpowiednie izolacje, hydroblokady istnieje duża szansa, iż jedyna pleśń jaką spotkamy w domu, to ta na kanapkach naszego dziecka, które nosiło w plecaku niezjedzone drugie śniadanie przez tydzień.

Więcej o zapobieganiu, zwalczaniu wilgoci pisaliśmy w tekstach Wilgoć w domu – skąd się bierze? I Wilgoć w domu: jak ją wyeliminować?. Dlatego skupmy się na usuwaniu samej pleśni.

 

Środki bezpieczeństwa

Usuwanie pleśni nie należy do najtrudniejszych czynności remontowych. Niemniej trzeba się do tego odpowiednio przygotować. Warto byśmy wyposażyli się w rękawice, maseczkę i okulary. Dobrze też będzie, jeśli ubierzemy długi rękaw. Ochroni nas to nie tylko przed samymi zarodnikami pleśni, ale i przed dostaniem się kurzu, śmieci, pyłu do oczu, płuc oraz przed poparzeniem rąk środkami grzybobójczymi – te często bazują na chlorze i są drażniące dla skóry.

Istnieją różne środki grzybo/pleśniobójcze. Różnią się one składem i uciążliwością. Do najpopularniejszych i najefektywniejszych należą te na bazie chloru i innych substancji żrących. Niestety ich największym minusem jest silny, nieprzyjemny zapach, który może wypędzić domowników z pomieszczenia lub przyprawić ich o silny ból głowy. Dlatego podczas używania substancji z chlorem warto zadbać o ewakuacje postronnych ludzi i zwierząt oraz o odpowiednie wietrzenie.

Na rynku są dostępne też substancje bazujące na aktywnym tlenie – ich cena jest nieco droższa. Produkty te nie posiadają także aż tak żrącego zapachu.

 

Usuwanie pleśni z sufitów

Wykwity pleśni na suficie nie wyglądają dobrze i bardzo rzucają się w oczy. Na szczęście ich usunięcie nie nastręcza dużych problemów. Wystarczy nam do tego na początku ciepła woda i ostra gąbka, szczotka o sztywnym włosiu. Za ich pomocą dokładnie czyścimy ścianę, nie tylko w miejscu pojawienia się ogniska pleśni, ale najlepiej w także w całej okolicy. Proponujemy tutaj obszar nawet do pół metra od wykwitu. Podczas takiego czyszczenia uważajmy jednak, by zanadto nie namoczyć ściany. Woda w misce jest potrzeba nam głownie do płukania gąbki i szczotki.

Po usunięciu widocznych ognisk, cały obszar należy dokładnie spryskać środkiem grzybobójczym i dalej postępować z instrukcjami znajdującymi się na opakowaniu.
Trochę większy problem pojawia się w momencie, gdy pleśń wniknęła w farbę lub ta zaczyna odchodzić od ściany. Wtedy najlepiej usunąć farbę z całego obszaru i dokładnie przyjrzeć się tynkowi. Jeśli widzimy, że pleść do niego nie dotarła, zabezpieczmy go malując odpowiednim gruntem pleśniobójczym, który zabezpieczy tynk. Tak przygotowaną powierzchnię możemy ponownie pomalować farbą. Wybierając ją, warto jednak zapoznać się z ofertą specjalistycznych farb antygrzybicznych. Ich hydrofobowa struktura i cząsteczki srebra zapobiegają rozwojowi pleśni. Farbę taką warto stosować wszędzie tam, gdzie już kiedyś mieliśmy do czynienia z pleśnią i grzybem, a także tam, gdzie występuje podwyższony poziom wilgoci, np. w kuchni, garażu, łazience czy piwnicy.

 

Pleść na ścianach

Jeśli pleść i grzyb pojawi się na ścianach pokoju, który jest pomalowany, postępujemy identycznie jak w przypadku sufitu. Dużo większym problemem może okazać się niewidzialna pleść w wytapetowanym pokoju. Wiemy o jej istnieniu, czujemy bowiem w pomieszczeniu charakterystyczny, mokro-ziemno-śmierdzący zapach. Niestety nie pojawia się ona na tapecie. W tej sytuacji należy pobawić się w detektywa i zastanowić się, gdzie w pomieszczeniu jest najchłodniej i gdzie może zbierać się wilgoć. Miejsca, gdzie pleśń może się pojawić najczęściej charakteryzują się odchodzącą od ściany tapetą. Gdy znajdziemy takie podejrzane obszary warto za pomocą skalpela czy innego ostrza delikatnie naciąć tapetę i podnieść, aby sprawdzić czy faktycznie trafiliśmy na ognisko pleśni. Jeśli tak, należy usunąć tapetę, tak by odsłonić całe ognisko i obszar je okalający. Następnie przystępujemy do opisanych już działań, analogicznych jak w przypadku sufitu.

 

Tynk „zarażony” pleśnią

Jeśli podczas czyszczenie okazuje się, że pleśń wniknęła w tynk, a ten jest wilgotny, należy go jak najszybciej skuć. Skuwamy możliwe jak największy obszar. Tak odsłoniętą ścianę z cegieł warto jeszcze dodatkowo wyczyścić za pomocą druciaka. Jeśli mur jest wilgotny należy zainwestować trochę czasu w jego wysuszenie. Jeśli wilgoć jest na tyle duża, że klasyczne metody nie zdają rezultatu, można poprosić o pomoc ekspertów, którzy wykorzystają specjalne urządzenia do osuszania absorpcyjnego, kondensacyjnego lub dokonają iniekcji krystalicznej.

Na tak przygotowany mur nanosimy grunt pod tynk ze środkiem pleśniobójczym, potem tynkujemy. Pozostawiamy ścianę do wyschnięcia, nie tapetujemy, nie malujemy. Potem dobrze nałożyć kolejny preparat pleśnio/grzybobójczy pod farbę lub tapetę. Następnie kończymy remont.

 

Fugi, ramy okienne

Do usuwania pleśni z okien PCV, plastików wystarczy nam ciepła woda i ściereczka, a jeśli mamy w domu mydło antybakteryjne, warto też je wykorzystać do usunięcia pleśni.

Do odpleśniania fug zastosujmy specjalne środki przeznaczone właśnie do tego. Wystarczy nimi spryskać zainfekowaną fugę, a po pewnym czasie (dokładne informacje znajdziemy na opakowaniu) wytrzeć papierem.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój email nie będzie publikowany

top
CzechGerman